piątek, 17 czerwca 2016

rekinek

...moje dziecie popatrzylo mi w oczka i poprosilo o kocyk...ale taki zeby byl dla chlopca bo on nie chce byc syrenkiem :)
..dziecie poszlo do szkoly a mama.... wytachala mazyne z kata ....ciachnela nozycami i tu i tam i powstal rekinek dla slodkiego dzieciecia:)
..z minky i polarka...uszyty w strasznym pospiechu ...


 ..tu zadowolone me dziecie :)



...zupelnie nie mial ochoty sie z nim rozstac :)


Fajnie byc mama :)Milego weekendu :)

wtorek, 17 maja 2016

słodko.............





6 jaj
2 szklanki maślanki pieczone jabluszko
3 szklanki mąki(używam maki self raising flour-ma ona w sobie proszek do pieczenia)
(opcjonalnie 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia)
1 płaska łyżeczka sody
1/4 szklanki cukru drobnego
1/4 łyżeczki soli
 
Przygotowanie :
Składniki suche i mokre wymieszać oddzielnie.Połaczyć.Ja miksuję mikserem.Odstawić na conajmniej 30 min.Smażyc  na złoto z obu stron.Podawać z cukrem pudrem...dżemikiem lub czymkolwiek co lubicie :)
Smacznego :)

piątek, 13 maja 2016

szyjemy :)

Co jest dobre na deszczowe dni? ... :D Szycieeeeeeeeeeeeeeeeeeee :)
a WIEC SZYJEMY :)
Na kolorowo i mięciuchno.Zaczęło sie od kocykow i malutkich sóweczek .Oj ciężko się szyło bo minky niesforne i uparte tak samo jak ja....Ale po długiej przeprawie udało się..



Przyznam,że szylo sie okropnie...I juz nawet myslałam,że co tam...nie będę się meczyć bo ile szycie jest trudne  to prucie o wiele straszniejsze...Ale tamtadaaaaaaaam...całkiem przez przypadek odkryłam że mam stopkę z gornym transportem...I że z nia szycie minky jest bardzo fajne a nawet przyjemne :)






Polecam.NIC juz nie jest mi straszne :D
No i poczyniłam...kocyki syrenie ogonki :)





Jutro siadam i szyje dla synka rekinka :)Wzoru jako takiego nie mam.Kroiłam od razu material zerkając na zdjęcia w neciku.Sprobujcie...super zabawa :)

A tu sowka ...moze sie skusicie i wyczarujecie cudne przytulasie  :)




A na koniec zapraszam na serniczek....Pyszny...delikatny i calkiem nietuczacy :)Zmodyfikowalam przepis tak bym mogla sobie siebie sama porozpieszczac bo przeciez ja od wieki wiekow na DIECIE jestem :D


A więc na spod blaszki wykładamy upieczony biszkopt ***przepis poniżej*** Nasączamy   wedle uznania.I wylewamy masę serową***przepis ponizej *** 
Pieczemy okolo 50 min w nagrzanym do 180* piekarniku.

***biszkop z 3 jaj
3 białka ze szyptą soli ubic na sztywno.Dodając pod koniec ubijania partiami drobny cukier  tak okolo 1/3 szkl.
3 żołtka rozmacic z 1/5 szkl goracej wody
Polączyć bialka z żołtkami.W kilku porcjach dodać 3 kopiaste łyżki mąki tortowej i 1 łyżkę mąki ziemniaczanej .Delikatnie polączyć.Dno formy wylożyć papierem ,boczków nie smarować.Piec w nagrzanym piekarniku 175* okolo 25 minut.

***masa serowa
1 kostkę sera białego rozgniesc tłuczkiem lub widelcem.Dodać okolo 300 ml jogurtu greckiego gęstego .Wymieszać i dodać 4 żółtka.
Ubić (4 białka z duzych jaj ) z 1/2 szkl drobnego cukru.
Do twarogowej masy dodac przesiane 2 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej i 1 kopiatą łyżke mąki pszennej.Dodać też do tej masy 300 ml mleka (tem.pokojowa)Wrzucic opcjonalnie ulubione bakalie  około 15 dag :) Krotko miksowac.
Na koniec połączyć delikatnie białka z masą serową.
Wylać na nasączony biszkopt i piec.Smacznego :)


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Nadia

Przez czysty przypadek i traf absolutnie szczesliwy powstala Nadia :)




Szyja sie juz kolejne :) Uwielbiam szyc.Uwielbiam sprawiac ludziom radosc :)

czwartek, 7 kwietnia 2016

bobas

slodki bobasek :)
tak bardzo na szybko bo czas mnie sciga....











a teraz chwilka odpoczynku :D ...za kilka dni wyjazd do Londynu:)trzymajcie prosze za mnie kciuki :)
Buziole

wtorek, 29 marca 2016

wiosna...wiosna ...

Czujecie juz wiosne ? Ja owszem.Fajnie,ze kazdy dzien piekniejszy od poprzedniego...cieplejszy i przyjazniejszy...
Nie bylo mnie troche ale nawal pracy zabral mi kazda wolna chwilke.Na usprawiedliwienie mam tylko to ze z wypiekami na polikach i we lzach robilam dekoracje cukiernicza na Cake International,ktora odbyla sie w Birmingham......
...jeszcze sama uwierzyc nie moge..... moj pierwszy raz :)
Bylo cudownie ..pieknie...rozkosznie i stresujaca....
Spotkalo mnie wielgachne szczescie :) Zdobylam braz...Taka jestem szczesliwa :) Yupiiiii yayaya yeyyyy


...ehhhh motylki mam w brzusiu :)
Teraz przygotowuje wiekszy projekt na targi w Londynie .Trzymajcie za mnie kciuki :)

W miedzyczasie cwicze kwiatki i buziaczki :)



Zafiksowalam sie na amen....I z tak mi z tym dobrze ze hej :)
Zmykam szyc lalunie dla pewnej malutkiej ksiezniczki :)
Duzo sloneczka i cieplelka za oknem Wam zycze  . Buziole :)

wtorek, 23 lutego 2016

lalunia dla Oliwki :)

...Necilo...krecilo....a ja troche sie balam .....ale moja cora dzielnie siedziala przy moim boku i nadzorowala lalusiowe prace :D
I tak powstala nasza Ruda...
tam..tadammmmmm :)




Wlascicelka zakochana po uszy w Rudasinskiej a ja.....ja uwielbiam uszczesliwac swoich bliskich,ktorych kocham najbardziej na swiecie.
Buziole :) 
Super slonecznego tygodnia Wam zycze :)