środa, 27 czerwca 2012

Szybciorem czas leci :)

Oj szybciorem...śmiga do przodu jak szalony. Mnie naglą terminy i zobowiązania :) siostrzane :) . A obiecałam przerobić mojej kochanej siostruni parę kieculek . Tak sobie leżą już od 2 tygodni a mnie jakoś czasu na nie brakowało . A ze termin już mocno naglący wstałam raniuśko i tak jak umiem przerobiłam sukieneczkę dla jednej z córeczek mojej I.
 Ot kiecka przed i po :)






Roboty ponad 2 godzinki ale myślę ,że efekt całkiem fajny) Kiecunia dostała całkiem nową górę , falbaniaste siaty  i halkę ,garść perełek i nowy kwiatowy pasek. Może zdjęcie uroku nie oddaje bo za oknem deszcz z nieba leci ale sukienusia już nie parzy ocząt rażącym blaskiem i dla smukłej nastolatki na wesele w sam raz :)
 Miłego i słonecznego dnia babeczki . Zmykam na kolejne szyciowanie bo słowa dotrzymać muszę . papa:)

6 komentarzy:

  1. ślicznie wyszła pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna wyszła, taka prostrza i mnie cukierkowa, bardzo mi się podoba...gdyby nie kolor to zupełnie inna;) i chyba o to chodziło;)?
    Miłego dzionka;***

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie metamorfozy:)))Superowo to wyszło :)))

    OdpowiedzUsuń